Każdy przepis na miód pitny trójniak rozpoczyna się od przyrządzenia brzeczki, czyli miodu rozcieńczonego z wodą. W garnku o pojemności nie mniejszej niż 40 litrów zagotuj 10 litrów wody oraz 20 litrów miodu. Roztwór na miód trójniak systematycznie mieszaj. Na początku gotowania zaznacz na ściance miejsce, do którego sięga Przyciągnie do ciebie miłość i pieniądze. Syrop z mniszka to hit tegorocznej wiosny. Przyciągnie do ciebie miłość i pieniądze. Syrop z mniszka lekarskiego, czyli mlecza, jest znany ze swoich zdrowotnych właściwości. Ta mikstura pomaga jednak nie tylko na kaszel i ból gardła. Mało kto zdaje sobie sprawę, że możemy wykorzystać Powszechnie uważana jest przez rolników za chwast, jednak jest jedną z niezwykle wydajnych roślin miododajnych. Kwitnie na przełomie sierpnia i września, aż do późnej jesieni, dzięki czemu pszczoły mogą przetrwać zimę. Niestety zważywszy na okres kwitnienia nawłoci, miód nie powstaje w takich ilościach, jak mógłby. O tym, jak ważna jest choćby minimalna znajomość botaniki świadczy przypadek roślin nazywanych potocznie mleczem. W polskim nazewnictwie botanicznym nazwa „mlecz” jest zarezerwowana dla roślin należących do rodzaju Sonchus. Tą samą nazwą w języku potocznym określa się często mniszka lekarskiego Taraxacum officinale. Miód z mleczu * 200 kwiatków mlecza * 0.5 litra wody * 0.5 kg cukru * 4 łyżki soku z cytryny * Małe słoiczki Dwójniak: napój otrzymywany z połączenia wody z miodem w proporcji 1:1, bez dodatków lub z dodatkiem cynamonu, kardamonu, goździków czy anyżu. Trójniak: powstaje z połączenia wody, miodu i wina, zwykle w proporcji 2:1:1 lub 3:1:1. Dodaje się do niego także przyprawy, takie jak goździki, cynamon czy anyż. . 67 odp. Strona 1 z 4 Odsłon wątku: 10740 Zarejestrowany: 28-04-2009 15:58. Posty: 66128 IP: Poziom: Pełnoletnia 16 maja 2013 16:23 | ID: 962280 Czy ktoś słyszał o takim miodzie robionym z kwiatów mlecza, może o jego właściwościach? Miała bym ochotę spróbować. Podobno taki miodek posiada jakieś właściwości zdrowotne?! A kwiaty mleczu są teraz w rozkwicie, więc można było by spróbować! A może ktoś jakiś ciekawy i wyróbowany przepis posiada? 1 Kamila2010 Poziom: Niemowlak Zarejestrowany: 14-06-2010 23:25. Posty: 10745 16 maja 2013 16:29 | ID: 962284 Mam w planach zrobić miód z koleżanka Sedna na swoim blogu podała przepis na taki jest dobry na przeziębienie. 2 anna07 Poziom: Maluch Zarejestrowany: 15-01-2011 20:28. Posty: 8123 16 maja 2013 16:35 | ID: 962289 Moja ciocia i moja kuzynka robią taki jest bardzo dobry na przeziębienie,ale jak go robią to nie wiem. 3 Stokrotka Poziom: Pełnoletnia Zarejestrowany: 28-04-2009 15:58. Posty: 66128 16 maja 2013 17:27 | ID: 962302 16 maja 2013 17:36 | ID: 962306 Ciekawe, nie slyszalam o nim. Ale moze sie skusze i zrobie. 5 kwadracik Poziom: Przedszkolak Zarejestrowany: 16-01-2011 16:14. Posty: 11242 16 maja 2013 17:57 | ID: 962317 Bardzo fajna robiła taki miód już daaawno miała od jest dobry na przeziebienie i super smakuje. 6 oliwka Poziom: Dzierlatka Zarejestrowany: 19-04-2008 00:57. Posty: 161880 16 maja 2013 18:00 | ID: 962319 Słyszałam o tym miodzie ale sama nigdy nie robiłam... 7 Marietka Poziom: Maluch Zarejestrowany: 29-01-2012 21:55. Posty: 28005 16 maja 2013 19:32 | ID: 962333 nasza familiowa SEDNA na blogu swoim pokazała krok po kroku jak to zrobic. sama napisze ze ten miod rewelacja na kaszel!!! 8 monaaa71 Poziom: Przedszkolak Zarejestrowany: 28-01-2009 08:46. Posty: 28735 16 maja 2013 19:38 | ID: 962336 moja mama robi. na kaszel syrop dobry. kurczę pamietam,że kiedyś już miałam ją zapytać o przepis i...skleroza. 9 gosiul Poziom: Starszak Zarejestrowany: 20-05-2009 01:36. Posty: 473 16 maja 2013 20:08 | ID: 962350 ja robie miodek z mlecza :)co roku :)moja córcia go lubi :) 10 Sonia Poziom: Pełnoletnia Zarejestrowany: 06-01-2010 16:15. Posty: 112846 16 maja 2013 20:59 | ID: 962386 I ja robię:) 1000 łebków/kwiatów mlecza, płukam pod bieżącą wodą parę minut. zasypuję 1 kg cukru. Zostawiam na noc.. Rano zalewam to wszystko 2 litrami zimnej wody i gotuję 10 minut. Potem czekam, aż wystygnie. Przecedzam. Kwiaty wyrzucam, resztę gotuje około pół godziny dodając sok z 2-3 cutryn. Tak przyrządzoną miksturę wlewam do słoików, które gotuję około 10 minut. Syrop bardzo dobry na przeziębienie i kaszel:) U nas dajemy go również do herbaty, zamiast cukru. Kwiaty mlecza powinno się zrywać z pól, łąk położonych dalej od drogi...Kwaity nie są aż tak "skażone":)) 11 Marietka Poziom: Maluch Zarejestrowany: 29-01-2012 21:55. Posty: 28005 16 maja 2013 21:06 | ID: 962397 Sonia (2013-05-16 20:59:30) I ja robię:) 1000 łebków/kwiatów mlecza, płukam pod bieżącą wodą parę minut. zasypuję 1 kg cukru. Zostawiam na noc.. Rano zalewam to wszystko 2 litrami zimnej wody i gotuję 10 minut. Potem czekam, aż wystygnie. Przecedzam. Kwiaty wyrzucam, resztę gotuje około pół godziny dodając sok z 2-3 cutryn. Tak przyrządzoną miksturę wlewam do słoików, które gotuję około 10 minut. Syrop bardzo dobry na przeziębienie i kaszel:) U nas dajemy go również do herbaty, zamiast cukru. Kwiaty mlecza powinno się zrywać z pól, łąk położonych dalej od drogi...Kwaity nie są aż tak "skażone":)) tak tez robie 12 Sonia Poziom: Pełnoletnia Zarejestrowany: 06-01-2010 16:15. Posty: 112846 16 maja 2013 21:22 | ID: 962418 Marietka (2013-05-16 21:06:32) Sonia (2013-05-16 20:59:30) I ja robię:) 1000 łebków/kwiatów mlecza, płukam pod bieżącą wodą parę minut. zasypuję 1 kg cukru. Zostawiam na noc.. Rano zalewam to wszystko 2 litrami zimnej wody i gotuję 10 minut. Potem czekam, aż wystygnie. Przecedzam. Kwiaty wyrzucam, resztę gotuje około pół godziny dodając sok z 2-3 cutryn. Tak przyrządzoną miksturę wlewam do słoików, które gotuję około 10 minut. Syrop bardzo dobry na przeziębienie i kaszel:) U nas dajemy go również do herbaty, zamiast cukru. Kwiaty mlecza powinno się zrywać z pól, łąk położonych dalej od drogi...Kwaity nie są aż tak "skażone":)) tak tez robie A dajesz te 1000 kwiatów? Niektórzy dają mniej. A podobno im więcej kwiatów, tym miód "mocniejszy"...A co za tym idzie, jego właściwości są lepsze. 13 Marietka Poziom: Maluch Zarejestrowany: 29-01-2012 21:55. Posty: 28005 16 maja 2013 21:24 | ID: 962420 Sonia (2013-05-16 21:22:51) Marietka (2013-05-16 21:06:32) Sonia (2013-05-16 20:59:30) I ja robię:) 1000 łebków/kwiatów mlecza, płukam pod bieżącą wodą parę minut. zasypuję 1 kg cukru. Zostawiam na noc.. Rano zalewam to wszystko 2 litrami zimnej wody i gotuję 10 minut. Potem czekam, aż wystygnie. Przecedzam. Kwiaty wyrzucam, resztę gotuje około pół godziny dodając sok z 2-3 cutryn. Tak przyrządzoną miksturę wlewam do słoików, które gotuję około 10 minut. Syrop bardzo dobry na przeziębienie i kaszel:) U nas dajemy go również do herbaty, zamiast cukru. Kwiaty mlecza powinno się zrywać z pól, łąk położonych dalej od drogi...Kwaity nie są aż tak "skażone":)) tak tez robie A dajesz te 1000 kwiatów? Niektórzy dają mniej. A podobno im więcej kwiatów, tym miód "mocniejszy"...A co za tym idzie, jego właściwości są lepsze. no tak jak ty robie. 14 Sonia Poziom: Pełnoletnia Zarejestrowany: 06-01-2010 16:15. Posty: 112846 16 maja 2013 21:25 | ID: 962421 Marietka (2013-05-16 21:24:25) Sonia (2013-05-16 21:22:51) Marietka (2013-05-16 21:06:32) Sonia (2013-05-16 20:59:30) I ja robię:) 1000 łebków/kwiatów mlecza, płukam pod bieżącą wodą parę minut. zasypuję 1 kg cukru. Zostawiam na noc.. Rano zalewam to wszystko 2 litrami zimnej wody i gotuję 10 minut. Potem czekam, aż wystygnie. Przecedzam. Kwiaty wyrzucam, resztę gotuje około pół godziny dodając sok z 2-3 cutryn. Tak przyrządzoną miksturę wlewam do słoików, które gotuję około 10 minut. Syrop bardzo dobry na przeziębienie i kaszel:) U nas dajemy go również do herbaty, zamiast cukru. Kwiaty mlecza powinno się zrywać z pól, łąk położonych dalej od drogi...Kwaity nie są aż tak "skażone":)) tak tez robie A dajesz te 1000 kwiatów? Niektórzy dają mniej. A podobno im więcej kwiatów, tym miód "mocniejszy"...A co za tym idzie, jego właściwości są lepsze. no tak jak ty robie. Koleżanka daje 500 kwatów, bo jej się zrywać nie chce... ja tam mówię chłopkom, żeby działali, i idą zrywać. Ja robię resztę;) 15 Stokrotka Poziom: Pełnoletnia Zarejestrowany: 28-04-2009 15:58. Posty: 66128 17 maja 2013 12:22 | ID: 962653 Zrobiłam. Smaszniutki jest. Składniki te same jak pisałyście tylko proporcie inne. 300 kwiatków 1 litr wody 1 kg cukru Sok z jednej cytryny Ale faktycznie, więcej kwiatów będzie mocniejszy. Ja jeszcze kuperki poobcinałam, bo tam taka goryczka jest. W ogóle myślałam o samych żółtych płatkach ale za dużo pracy. 16 Sonia Poziom: Pełnoletnia Zarejestrowany: 06-01-2010 16:15. Posty: 112846 17 maja 2013 12:24 | ID: 962655 Stokrotka (2013-05-17 12:22:47) Zrobiłam. Smaszniutki jest. Składniki te same jak pisałyście tylko proporcie inne. 300 kwiatków 1 litr wody 1 kg cukru Sok z jednej cytryny Ale faktycznie, więcej kwiatów będzie mocniejszy. Ja jeszcze kuperki poobcinałam, bo tam taka goryczka jest. W ogóle myślałam o samych żółtych płatkach ale za dużo pracy. Ja teżą obcinam:) Wtedy jest lepszy, bo nie ma takiego gorzkawego posmaku:) 17 Stokrotka Poziom: Pełnoletnia Zarejestrowany: 28-04-2009 15:58. Posty: 66128 17 maja 2013 12:29 | ID: 962659 A od kaszlu moja mama robi syrop z pędów młodych sosen. Jakoś się cukrem zasypuje czy nie wiem czy nie za późno już. 18 monaaa71 Poziom: Przedszkolak Zarejestrowany: 28-01-2009 08:46. Posty: 28735 17 maja 2013 13:01 | ID: 962682 monaaa71 (2013-05-16 19:38:13) moja mama robi. na kaszel syrop dobry. kurczę pamietam,że kiedyś już miałam ją zapytać o przepis i...skleroza. pytałam, przepis ma z neta. w tym roku nie ma zamiaru robić,bo ją po tym syropie zgaga męczy. za to przyrządza syrop z sosen. 19 Gagaaa7 Poziom: Niemowlak Zarejestrowany: 03-04-2013 22:22. Posty: 110 17 maja 2013 14:51 | ID: 962743 Moja mama robiła taki miód z mleczy, dostała przepis na 600 kwiatów. 20 FamiMami Zarejestrowany: 01-09-2011 21:17. Posty: 452 17 maja 2013 15:24 | ID: 962756 ja pierwsze słysze o takim robieniu miodu - jakie to proste :) Miód z mleczy Sezon na mlecze trwa, więc postanowiłyśmy z mamą zrobić miód z mleczy, który zawsze kojarzy mi się z dzieciństwem i wakacjami u babci Heni. Babcia walczyła nim z moimi przeziębieniami, dodając łyżkę miodu i łyżeczkę masła do mleka, które wieczorem dostawałam do picia. Teraz bardzo posmakowało mi połączenie tego miodu z twarogiem. Zdecydowanie polecam! ;) Składniki: 800 kwiatów mlecza (same główki) 4 kg curu 3 l wody 3 cytryny Przygotowanie: Kwiatki najlepiej jak zbierzemy na działce lub łące. Po powrocie do domu, kwiaty przekładamy do miski i płuczemy porządnie kilka razy. Przekładamy je do garnka i zalewamy 3 litrami wody. Gotujemy ok. 3 - 5 godzin. Następnie przecedzamy wodę z mleczami przez sito, odciskamy kwiatki i zostawiamy tylko płyn, który wlewamy ponownie do czystego garnka. Wsypujemy 2 kg cukru i gotujemy pod przygryciem przez kolejne 4 godziny. Po tym czasie dodajemy kolejną porcję cukru i sparzone cytryny (ze skórkami) pokrojone w ćwiartki. Gotujemy bez przykrycia kilka godzin, aż miód stanie się ciągnący. Przelewamy do słoików, które następnie wekujemy. Smacznego! No i wreszcie przyszedł ten najpiękniejszy czas w roku. Tak jak śpiewał Muniek, najpiekniejsze miesiące: kwiecień, czerwiec, maj. Nie wiem tylko dlaczego akurat w tej kolejności, pewnie tak mu rym pasował:) Wreszcie i u nas na wsi pojawiły się te żółte kwiatki, w tym roku jakieś wyjątkowo piękne, dorodne, nie wiem czy to przez obfite opady czy może przez to że taki zimny ten kwiecień i maj. W każdym bądź razie są, tak mniej więcej dwa tygodnie później niż widziałem kwitnący mniszek w Warszawie, więc pora je przerobić na coś pysznego i zdrowego jednocześnie. Przepis na miód czy raczej powinienem powiedzieć syrop z mleczy, bo miód to raczej domena pszczół i one też z mleczy nektar zbierają (niejednokrotnie muszę je zganiać z kwiatka który chce zerwać) ma już dziesiątki czy nawet setki lat, można ich sporo znaleźć w sieci, więc ja tutaj nie odkryje niczego nowego a jedynie podam swoje proporcje czy sugestie. Zaczynamy oczywiście od nazbierania kwiecia. Wybieramy jakiś czysty teren, nie nawożony i nie blisko jakiejś dużej, ruchliwej drogi. I teraz ważne są proporcje, w większości przepisów jest że na 500 zebranych kwiatów potrzebny jest litr wody, kilogram cukru i sok z jednej czy dwóch cytryn. Ja oczywiście nigdy zebranych kwiatków nie liczyłem no i zbieram ich nieco większą ilość tak żeby od razu więcej przetworzyć a nie sie certolić z tym wszystkim po to żeby 2 słoiczki produktu zrobić. Podam więc swoje proporcje i sposób postępowania. Zbieram taką niecałą torebkę papierową kwiatków mleczu (np z drogerii Natura co widać na zdjęciu). Jak ostatnio zważyłem to jest tego około kilograma kwiecia. Tutaj też ostatnio gdzieś znalazłem taki przepis że mniej więcej litrowy garnek lekko ubitych kwiatów to jest właśnie ta ilość około 500 kwiatków więc można też tym się posłużyć. Zbieramy suche, rozwinięte kwiaty – a więc najlepiej robimy to w słoneczny dzień w godzinach około południowych. Zebrane kwiatki rozsypuje następnie na papierze do pieczenia, najlepiej gdzieś na trawie, żeby jakieś robaczki mogły sobie z nich powychodzić jeszcze jak nie będą chciały być ugotowane:) Tak sobie z godzinę leżą u mnie na tym papierze. Generalnie to nie przejmuje się jakimiś dłuższymi łodyżkami z którymi kwiatki niektóre sie zerwały, jakąś trawką czy robaczkiem, wszystko to ładuje do dużego garnka (taki pewnie chociaż ze 4 litrowy powinien być) i taką ilość (to jest niecałe trzy litrowe garnuszki kwiatków) zalewam dwoma i pół litrami wody i zagotowuje. Tak trzeba jakąś drewnianą łyżką szwedzką to zamieszać żeby nie wykipiało, można po zagotowaniu jeszcze przez chwilkę pogotować, potem ostudzić i odstawić w chłodne miejsce czy też do lodówki na około 24 h, w tym czasie wywar nabiera mocy i wyciąga to co trzeba z kwiatów. Po tym czasie przecedzamy do drugiego również dużego garnka, ja używam do tego celu dużego sitka z bardzo małymi oczkami, można też użyć gazy, oczywiście oprócz otrzymanego soku wyciskamy też to co jest jeszcze w kwiatkach, tak może niezby mocno i do ostatniej kropli ale jednak trzeba to odcisnąć. Po takiej operacji mi wychodzi około 2-2,5 litra czystego soku, stawiam na palnik, zagrzewam, w tym czasie dodaje 2-2,5 kg cukru do garnka i sok z wyciśnietych dwóch dużych, ładnych cytryn, mieszam często żeby cukier się całkowicie rozpuścił i doprowadzam do wrzenia po czym przykręcam ogien do minimum tak żeby na powierzchni tylko niewielkie bąbelki swiadczące o tym że ciecz się gotuje się pojawiały. Od czasu do czasu trzeba zamieszać delikatnie no i tak co najmniej 2 h gotować aż trochę odparuje i zagęstnieje. Oczywiście im dłużej gotujemy tym bardziej syrop będzie gęsty ale właśnie ten czas 2 i pół godziny pozwala uzyskac taką konsystencję średnio gęstą po wystygnięciu. I taka moim zdaniem jest najlepsza. Oczywiście jak syrop jest jeszcze gorący i jak go rozlewamy do słoików to wydaje się rzadki ale potem jeszcze zgęstnieje już w słoiczkach. Z tej ilości powinno wyjść jakieś 8-9 słoiczków takich po dżemie średnich więc taką ilość należy sobie wcześniej przygotować, umyć i wyparzyć. Nalewamy do nich gorący syrop, zakrecamy i odkładamy na ściereczkę odwracając pokrywką do dołu, tak niech stoją do ostygnięcia żeby sie zawekowały. Przy tej ilości cukru to wystarczy, u mnie rok potem stoją w piwnicy bez problemu, akurat w tej chwili zużywam ostatnie z ubiegłego roku. Nie będę tu pisał o właściwościach zdrowotnych syropu, to można znaleźć w sieci, ja używam syropu praktycznie cały rok dodając co rano dwie łyżeczki do szklanki wody wypijanej na czczo no i potem też w ciągu dnia dodaje sobie do herbaty. Tak samo też przygotowuje to dla mojego synka. Jak tylko zaczyna mnie boleć gardło to aplikuje sobie bezpośrednio dwie, trzy łyżeczki do buzi i też mi zawsze pomagało, gardło przestawało boleć. Poza tym to na COVID nie zachorowałem (no chyba że o tym nie wiem) więc nie chce tutaj nic sugerować ale widać że na koronawirusa też pomaga, pewnie lepiej jak szczepionka:) Oczywiście jak już słoiczek otworzymy to potem należy go przechowywać w lodówce. ZbiórOdrobaczanie:)Po zagotowaniuGotowy produkt Sposób przygotowania: miód z mleczy kwiaty z mleczy włożyć do garnka zalać wodą i zgotować ,gdy zacznie się to gotować dodać kwasek cytrynowy i gotować wszystko razem przez 2 godziny po tym czasie zostawić do ostygnięcia ,po wystygnięciu wyjąc kwiaty mleczu z wody a otrzymany roztwór przecedzić przez gazę aby oczyścić z ewentualnych pozostałościach po kwiatach mleczy,do czystego roztworu dodać cukier i razem gotować z cukrem przez 1,5 godziny po tym czasie gorący miód wkładać do słoików i zakręcać gotować słoików z miodem Podobne przepisy i Jak prać kolorowe ubrania, aby nigdy nie blakły Sposoby na czyste ubrania Zmechacenia i popularne kłaczki potrafią zniszczyć każde ubranie. Chyba nikt z nas nie lubi kiedy nasze ulubione swetry i bluzki niszczeją i tracą swój oryginalny wygląd. Na szczęście jest kilka prostych sposobów, dzięki którym Twoje ubrania dłużej będą wyglądały jak nowe. To genialne wskazówki, które mogą odmienić Twoją szafę. Sprawdź rewelacyjne patenty, by ubrania się nie mechaciły. Jak sobie poradzić z kłaczkami, kulkami oraz zmechaceniami na ubraniach. Kapitalne sposoby, by ubrania się nie mechaciły. Te patenty odmienią Twoje życie Zmechacenia i kłaczki na ubraniach potrafią zniszczyć nasze ulubione sukienki czy swetry. Nic tak nie wkurza, jak wystające grudki, które prezentują się wyjątkowo nieestetyczne i sprawiają, że ubranie od razu wygląda na starsze i bardziej zniszczone niż faktycznie jest. Wiele zależy przede wszystkim od jakości i rodzaju materiału, niektóre z nich mają tendencje do mechacenia. Nawet najbardziej drogie i luksusowe ubrania potrafią się bardzo szybko zmechacić. Jak zatem radzić sobie z tego rodzaju problemem? Zobacz także: Ten kapitalny patent na mycie okien sprawi, że nie będzie się na nich osadzać kurz i brud Nieprostym rozwiązaniem jest oczywiście golarka do ubrań. To niedrogie urządzenie, które w kilka sekund rozprawi się z wszelkiego rodzaju zmechaceniami. Warto jednak pamiętać, że nie wszystkie ubrania nadają się do golenia. Bardzo delikatne tkaniny i takie z trójwymiarowymi wzorami mogą się zniszczyć. Kolejną ważną rzeczą jest sposób prania. Nie zapominaj, by do pralki wkładać ubrania przewinięte na lewą stronę. Dodatkowo nie ładuj do niej za dużo ubrań, jeżeli pralka jest przeładowana to rzeczy będą się o siebie bardziej ocierać i szybciej niszczyć. Pamiętaj również, by bardzo delikatne ubrania prać w specjalnych woreczkach. Uważaj także na wirowanie, zbyt wysokie obroty mogą zniszczyć i porozciągać tkaniny. Skutki nawałnicy w Krakowie

jak sie robi miod z mleczy